W kuchni rozmawiaja dwie asystentki:
A1: I wiesz, kupilam w makro te krewetki, bo tam najlepsze sa
A2: Aha, a po ile?
A1: No zaplacilam 40 zlotych.
A2: Ale za ile? Za kilogram czy pol?
A1: Hm... nie pamietam...
A2: To tanio...
Alleluja!
Alti: Ej, ale slyszalam, ze sie wam ten samolot spoznil nieco...
Mloda: Tak? Serio? Nie wiem, w srodku bylam.
criss-cross 11:56:13
misiek!
criss-cross 11:56:53
daj numer do najlepszej kolezanki
criss-cross 11:57:01
chce Cie poprosic o chodzenie
criss-cross 11:57:03
:)
Far 11:58:01
+41 cos tam cos tam
criss-cross 11:58:27
sama jestes +41
Far 11:58:39
no co do najlepszej chciales :P
criss-cross 11:59:21
no ale tamta to bym sam chetnie o chodzenie poprosil
criss-cross 11:59:31
mozesz wlasciwie jej zaproponowac w moim imieniu
far: cholera, stresuje sie tym sloniem*; serio, i nie wiem w co sie ubrac, i nie, nie ubiore sie w sukienke ;)
alti: ta. a co ja mam powiedziec? jak to juz zaraz i w co mam sie ubrac, zeby przebilo basen? ;-))
far: zapomnialam ze on Cie polnaga widzial. No to ja sie nie dziwie ze taki namolny :). a moze jednak sukienke?
o jezu....
alti: sukienka's good
far: no tak, ale w sukience to sie czuje taka wystrojona; bardziej na 2 randke pasuje; chyba, nie wiem, nie znam sie
alti: no to zaloz spodnie i umow sie na druga randke, zeby byla okazja na sukienke
far: no to juz predzej. poza tym w spodniach mam przeciez fajna pupe :)))))
alti: no masz :-)))
far: aaa! ogladalas moja pupe? :D
alti: nie ogladalam, a widzialam - to roznica :-))
far: uffff :))))))
alti: co uf? wstydzic sie czego nie masz ;-)))
far: no uff ze widzialas a nie ze ogladalas, bo bym jednak sie bala troche u Ciebie spac :))))))
alti: buahahahahahhaahh :-))) ojezuno obrazy tez ogladasz i co? spisz z nimi? :-)))
far: :))))))) no nie - genialna logika; ale tez hm... no ogladam ta bitwe pod grunwaldem w muzeum tak? ale sie z lapami do niej nie pcham. a strazak** jak nic!
alti: jak juz ustalilysmy strazak ma problem z sikawka, wiec wiesz - osobna kategoria, moglby i na obraz sie rzucic ;-)
far: na bank
na te dwa NAGIE miecze :))))))))))))))))))))
alti: buahahahahahahahahah :-))) oplulam sie multiwitamina
far: dobrze, wchlonie Ci sie przez skore i lepiej zadziala :D
* kandydat do interview na stanowisko boyfriend
** przesluchiwany na stanowisko boyfriend, dismissed z powodu zbytniego zainteresowania umiejscowianiem sikawki w okolicach cudzych czesci ciala standardowo uzywanych do siedzenia :)
Alti: O boze, "Kot i jego Papiez"
Far: GDZIE???
Alti: No tu, na kosciele, reklama taka
Far: (skupiona na szukaniu ulicy w ktora mozna skrecic)
Ale taki kot mrau-mrau czy kod pocztowy?
Kurtyna!
(a kiedy kolejna pozycja "Kot i jego byly premier?")
Alti: aaa!! aaa!! mozna sie zbewerbowac!!!! aaa!!!
chcesz byc w kalendarzu z owieczka?
owieczka jako element zaslaniajacy jednego cycka
ofkors :-))))
Far: a co z drugim cyckiem?
Alti: a co? chcesz dwie owieczki? :-)))
Far: moze dwa kroliczki :)
Alti: o!
no patrz jakie ty masz genialne pomysly
takie slodkie, co ruszaja noskami :-))
Far: no, takie puchate i milusie :)i kazdy bedzie mogl
powiedziec "hm...fajne kroliczki masz " :)))))))))))))))))
Alti: gorzej jak powie: ale fajne dlugie uszy :-)))))))))))))))))
Alti: zrob sobie test na dajmona:))
(minelo czasu malo wiele)
Far: szympansa mam, nazywa sie Pelloneus
Alti: a moj Pilotheus i jest gibonem
Far: ciekawe, ze obie zalapalysmy sie na maupe :)))
Alti: dobrze ze dajmony musza byc przeciwnej plci, bo jak nic
dostalybysmy po suce :)))